DUPA NIE DUBAJ
Uff, jak gorąco
Puff, jak błyszcząco
Plastiku stolica
Co w szambie tonie
ZEA w pejoratywnej odsłonie
Łapie mnie kurwica
Gdy spocona potylica
Niewolnika co za frajer tyra
„Cii, to nasza tajemnica”
A to moja satyra
Nabyta znieczulica
Bo co, że 7 dni w tygodniu
Że 14 godzin w ogniu
Większego tempa żądamy
A paszportów i tak nie oddamy
Dysonans w kadr się nie łapie
Obrzeża kojarzone z Etiopią
Utopia w hidżabie
Nie współgra z dystopią
Wybacz, tylko zgrywam „elokwenta”
Masz tu prostak-pacjenta:
Dużo be, dużo fe
I 50 stopni w tle
Chciałaś schłodzić się w zupie?
„Jestem w Dubaju”…
Nie, jesteś w dupie
bonus track
Cycata lala, co se la la nuci
Czyli cytaty Popka i jego melodia
A właściwie ballada
Za 20 klocków eskapada
Wygłodniały szejk w liczbie mnogiej
A ty sama
W wersji nagiej
Fetą nabuzowana
Yalla!