SCHODY KLATKI SCHODOWEJ
1,2,3
baba jaga świeci
zza żaluzji
społeczniaki i spółdzielnie
rękoczyny i poręcze
półgłówki…
ich firanki
na półpiętrze
w rytm brudnych myśli
szuści ortalion
żarówka wykręcona
w ubabranych butach – on
tylko w butach – ona
sztafety kalendarzy
kolędników i jehowych
plus bez palki dzielnicowy
co do mieszkania się
wtryniać chce
ocekurwabe?
…
kpiny?
szyderstwa?
też
w końcu mówi villain
ale
tyle mam
co ci w tekście dam
więc piszę jak Tetmajer
bez przerwy…
wołacz wołamy ty chłystku!
trzymaj się-
na klatce
światło
samo gaśnie
trzymaj się!
bo jeden chciał
drugi skoczył
wisi klepsydra
i ten pierwszy